Miesięczne archiwum: Grudzień 2002

dziesięć groszy

Wieczór, w którym wszystko zostało dokładnie zasypane. Z przystanku zabrał mnie oblepiony mokrym śniegiem jelcz. Przez moment byłem jedynym bałwankiem w jego ciepłym, swojskim wnętrzu, więc współpasażerowie przyglądali mi się ciekawie. Gdy odtajałem, stracili zainteresowanie. Wszyscy – poza brodaczem z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

animals planet

Przyjedź – przez telefon kusi brat mój dobry – mam butelkę metaxy, będzie Grzebyś i Groszek, posiedzimy długo w noc, w kuchni, przy niebosiężnej górze świątecznego ciasta, wśród uśpionych – poprzemienianych w aniołki – dzieciaków, przyjedź. Autobus odjeżdża za pół … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

karpie diem

- Pływają – obwieszcza tata po wyjściu z łazienki tymczasowo zaanektowanej przez karpie. -Ten mniejszy przewracał się trochę na bok, ale go z Szymonem poreanimowaliśmy i już jest dobrze. Siada przy brzegu kuchennego stołu i łapie nozdrzami aromat kawy, której … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

trans

Dzień, w którym kierownictwo powiedziało: Kani, będziesz Świętym Mikołajem, a ja bez żadnego ale pogodziłem się z losem. Zapakowaliśmy paczki do bagażnika i z cukierkami w kieszeniach ruszyliśmy w trasę. Miejscowi odwracali głowy. Musiał robić wrażenie wdzięk, z jakim porażające … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

chodzenie po kolędzie

Na chodzenie z księdzem po kolędzie przysługiwał dzień wolny od szkoły. Z moim bratem Polem skwapliwie korzystaliśmy z tego ministranckiego przywileju. Inne przywileje ministranta to wstęp w niedostępne dla innych fragmenty kościoła: nad sklepienie prezbiterium, na wieżę, do ciemnego schowka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

betlejem warszawskie (odcisk)

Czas taki, że dzieci wariują. Marta na przykład gdy dzwoni telefon wykrzykuje to swoje “hula, hula” i w podskokach biegnie pod choinkę. Potem z czułością przytula się do ściany z krwawymi śladami po komarzycach. Albo śpiewa kolędy, w których zamiast … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

święci?

Zawód dziennikarza stawia przed człowiekiem ciekawe wyzwania. Na redakcyjnym kolegium podjąłem się na przykład sprawdzić, czy Święty Mikołaj za pieniądze zrobi wszystko. Mikołaj nr 1. Piii, piii… – Halo. – Święty Mikołaj? – No. – A pan jest sam czy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

ciepło – tylko z zewnątrz mróz

W kłębach pary z ust rąbiemy z Polem drzewo do pieca. Skute mrozem pniaki pękają z głuchym trzaskiem. Kręcą się koty, w tym ten “nienasz”, przybłęda, czarno-biały tłuścioch, który przez całe lato wygrzewał się w maminym ogródku. Może chcą, by … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

niby nic

Wysiadajac dotykam drzwi czarnego daewoo Szczepana i czuję leciutkie puknięcie w opuszek palca. Wyładowanie elektryczne, iskrę. Niby nic. A jednak odskakuję. – Co, kopnęło cię? – Szczepan śmieje się tym swoim śmiechem radiowego didżeja. – Moje dziewczyny aż piszczą… Rok … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

tajny kurs

Ostatni bus z L. do Z. – odjazd punkt dwudziesta pierwsza. Tajny: nic o jego istnieniu nie wie moja redakcja. Gdyby wiedziała, patrzyłaby z wyrzutem, jak już za pięć dwudziesta gaszę swój komputer, podaję wszystkim łapę i wybiegam na przystanek. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy