Miesięczne archiwum: Styczeń 2003

odciski

miodek Marta podkradła mamie pałeczki higieniczne i wyczyściła uszy wszystkim swoim misiom – od Pedingtona po Karola – cmokając przy tym po dorosłemu – Ale miodek! Ale miodek! rowerek Jeżdżą w kółko rowerkiem. Demonstracyjnie. Szpanerskim żółto-czerwono-zielonym trójkołowcem z plastiku. Gosia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

plusz

Bus pachnie pomarańczami – kierowca zawiesił na lusterku nasączony olejkiem eterycznym krążek. Nie trzaskam drzwiami, więc nie upomina, by nie trzaskać drzwiami. Prawie pusto w środku, półmrok, cicha muzyka, żadnych rozmów, żadnych znajomych – wyłacznie obcy. Nic prócz tej krótkiej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

lajf iz brutal

Co tam Warlikowskie, Grzegorzewskie i Jarzyny – w opinii rodziny Przedstawieniem Roku były wystawione przez grupę zerówkowiczów z przedszkola w B jasełka z rewelacyjną rolą Szymona K. jako prostego pastuszka. Mimo łachu, w jaki go przebrano, potrafił po królewsku błysnąć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

kawałeczek po śliskim

Mżawka, kauczukowa podeszwa butów pjotruski ślizga się na oblodzonych kocich łbach. Możliwe, że bez wdzięku, ale jednak utrzymujemy równowagę. Od czasu jak mi poskładali złamaną na motorze rękę, przyrzekłem sobie, że żaden ortopeda-traumatolog nie zarobi na mnie ani grosza. Wiśta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

teoria cząstkowej teleportacji Gorzkiego

Marcin skarży się na znaczącą rozbieżność w postrzeganiu semestralnych ocen przez rodziców i niego samego. – Przecież czwórka z niemca, wujku, to świetny stopień, prawda? – naiwnie szuka zrozumiena. Stać mnie co najwyżej na to, żeby zarechotać. Rechoczę niemrawo. Wyłącznie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

wszystko

Kierownik, którego siedemnastoletnia siostrzenica schudła w dwa tygodne siedem kilogramów, podaje mi złożoną we czworo kartkę. – Tu jest wszystko – oznajmia. A powieka ani mu drgnie. Więc z nabożnym szacunkiem rozprostowuję zagięcia. Czasy, w których słowo “wszystko” oznaczało jeśli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

psy na nas szczekają

„To jest żywy i przyjemny świat, w którym człowiek może być pewny swej tożsamości, nie ma tam strachu i niebezpieczeństwa, nie czyha tam zguba i zatracenie. (…) Powrót do Tasova będzie powrotem z niezrozumiałego świata do szczęśliwego domu, z labiryntu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

odwilż

Dzień, w którym wyobraziłem sobie, że umarłem, choć jeszcze o tym nie wiem. Odwilż. W odróżnieniu od mego taty, który zwykł słuchać wszystkich możliwych prognoz i wyciągać z nich rozsądną średnią, ignoruję synoptyków, więc nawet nie wiem, kiedy się zaczęło, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

nic dla kobiet

Gdy Szymon rozkłada swoje kredki na stole, sugeruję: – Narysuj coś dla Asi. Wyślemy jej razem z bajką. Może być dno oceanu. Smok. Albo czołg. W ostateczności. – Dla kobiet niczego nie będę rysował – odmawia kategorycznie. – Dla kogo? … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

grzech śmiertelny

1 Kiedy byłem małym chłopcem pod sklep w O. podjeżdżały stary i jelcze wyładowane wodą mineralną “Wojcieszowianka”. Konwojenci robili podmiankę: z drucianej klatki pobudowanej przed wyjściem wynosili skrzynki pustych butelek, a do magazynu na zapleczu wyładowywali swój towar. Pamiętam i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy