Miesięczne archiwum: Marzec 2003

czarna łąka

1. Łąka jest czarna, dymi jeszcze gdzieniegdzie i puszcza w górę języki płomieni; wierzga jak śmiertelnie ranne zwierzę – za chwilę będzie po wszystkim. Idziemy w jej stronę. Ja, Kubuś, Szymon i Justynka od sąsiadów. Dzieci niosą patyki, którymi chcą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

koszałek opałek

Dziewczyny powkładały cienkie rajstopy i minispódniczki. Są też starcy, niezastąpieni jeśli idzie o neutralizowanie pokus. Ich zachodzące bielmem oczy. I ławki pełne Świadków Jehowy – wyciągają w moją stronę pisemka z ilustrowaną instrukcją zbawienia. Na przejściu przedszkolaki pospinane łapkami, para … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

empatia (odcisk)

K. przykłada do policzka białą skarpetkę zamoczoną w wodzie. Od kilku dni boli go ząb. Zapuchł. Ma twarz jak miesiąc w pełni. Z czerwoną podkówką pod okiem. Wszystkich nas boli. Wszyscy łykamy z nim antybiotyki. Wszyscy pijemy jogurty. Wykłócamy się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

niedaleko od kozowa

(bajka dla Marty G. na motywach z mitycznego dzieciństwa przez wujka Piotrka na życzenie Marty mamy spisana) Niedaleko od Kozowa pasła się na łące krowa żując zgniłą zieleń trawy. Król – pan dobry i łaskawy – dbał o jakość koniczyny … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

pan (odcisk)

Zadzwonił pan: – Czy to szlifiernia wałów. – Nie, gazeta. – O, to przepraszam.

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

mont everest

“Oto czyścciowe duszyczki. Ich liczba z każdą chwilą zmniejsza się i znów powiększa. Nieprzeliczona. A każdy płatek, który dotknie ziemi to jeszcze jedna dusza. Wyzwolona.” (Ciaran Carson, State Street School – przekład Piotra Sommera) W pokoju stał wysoki kaflowy piec. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

głaszcząc kota

Kot chce na ręce. Noszę go po całym podwórku. Wyraźnie brak mu tylko pieszczot, bo miseczka pod murem jest pełna. Wróble patrzą na nią pożądliwie. Podfruwają, zatrzymują się na drzewku obok, zeskakują na ziemię – o dwadzieścia centymetrów od pełnego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

mozół

Dzień, w którym – odsunąwszy na bok szczotki, makiety oraz strzępy gazet – kierownik stawia na stole tacę z kieliszkami i wzlatuje nad nią świeżo otwartą butelką whisky jak ogromnym złocistym areoplanem. Zwołuje nadzwyczajne popołudniowe kolegium z krótką podróżą w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

przygody baltazara gąbki (odcisk)

Marta odkrywa film. Gosia, która przyniosła z gabinetu komputer, puszcza jej z płyt bajkę za bajką. Największe wrażenie na małej zrobiły “Przygody Baltazara Gąbki”. Zwłaszcza scena, w której Król Krak powierza Smokowi Wawelskiemu misję, ściskając mocno zieloną łapę.Zachwycona Marta komentuje. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

mimikra (różaniec)

Kiedy potrząsam pudełkami, w których trzymam swoje muchy, nie słyszę już szelestu skrzydeł, słyszę szelest modlitw. Pani Marta tak samo nieustannie pociera wargą o wargę, pył z suchej wciąż ścieranej skóry kołuje w ciepłym sierpniowym świetle. Jej modlitwy nie składają … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy