Miesięczne archiwum: Maj 2003

kadr

1. Tato wiezie nas w miejsce, gdzie kiedyś była jego kopalnia. Teraz to wysypany gruzem i żwirem plac w środku lasu. Idziemy po odciśniętych w ziemi śladach spychów, które wyrównywały teren, pod betonowy kwadrat z tablicą „Szyb K II, głębokość … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

coś mądrego

Dzień, w którym obskakują mnie małoletni łowcy autografów. Podpisuję się w zeszytach od polskiego i na luźnych karteczkach o obszarpanych brzegach. Rysuję szymonowe żyjątka, kosmitów i baranki. Pan Zbyszek, który mnie tu przywiózł, uśmiecha się zadowolony i potrząsa ogromnym brzuchem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

miodobranie

Miodobranie zaczynało się od rozpalania pociętej w suche plastry huby. Gdy grzyb zajął się żarem, wrzucaliśmy go do poddymiaczki, przypominającej nieco rycerski hełm z z doklejonym z boku miechem. W chmurze białego dymu tato szedł pod papierówkę, zdejmował daszek ula, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

duch wywołany podsadlakiem?

No to proszę to sobie wyobrazić. Gra Myslovitz. W czerwonym, wymieszanym z dymem świetle faluje tłum. Ręce w górze, głowa przy głowie, szczupłe plecy dziewczyny siedzącej na barkach jakiegoś niewidzialnego herosa (wygląda zabawnie, bo próbuje tańczyć i co chwilę traci … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

nie-sno-powiązałka (podsadlak)

-e. „zbudził mnie nad ranem głośny skowyt psa sny niespamiętane uleciały jak nocna ćma długo się męczyłem myśląc o tym jak z tego co wyśnione uratować choć drobny ślad w końcu to pojąłem śniło mi się że zbudził mnie nad … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

jak się patrzy

1. Zazwyczaj kloszardzi nie wchodzą do kontenerów, ograniczają się do przzerzucania śmieci ręką lub patykiem – ten jednak miał podwinięte do kolan nogawki, jakby zamierzał brodzić w tej wzgardzonej namiastce dostatku. Poczułem wstyd, gdy powiedział: „Pan da, rzucę okiem…” – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

skorupy

Ten telefon spadł mi z nieba. Gdyby nie zadzwonił, siedziałbym w redakcji i na wyścigi z kierownikiem kreślił czerwonym szczotki albo pomagał Pawłowi nanosić poprawki przed wysłaniem stron do drukarni. Czasem czeka się na takie telefony. To tak, jakby Bóg … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

koralik

Skarpa przy dworcu PKS cała w dmuchawcach. A już się zbiera wiatr, który je zaraz zdmuchnie. Leciutko. Zdmuchnie tę puchatą narośl i całe miasto, które oglądam przelotem – między snem a przebudzeniem – przez szybę busa. Przede wszystkim dzieciarnię w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

kupamięci

Marta lubi sobie rzucić okiem na kupkę, gdy wstaje z nocnika. Jak ktoś coś robił, robił i w końcu zrobił, to naturalnie chciałby wiedzieć, co zrobił, prawda? Normalna rzecz. Poza tym Gosia jest przekonana że to bardzo to rozwija wyobraźnię. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

cywilizacja be

Zamek w G., późne popołudnie. Wikingowie, do których wiedziony zgubną żądzą przygód, dosiadam się, żłopią piwo z drewnianego cebrzyka podawanego sobie z rąk do rąk i wyglądają dokładnie tak, jak barbarzyńca wyglądać powinien. Mają brzuchy, kudły, brody, golenie w zajęczych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy