kupamięci

Marta lubi sobie rzucić okiem na kupkę, gdy wstaje z nocnika. Jak ktoś coś robił, robił i w końcu zrobił, to naturalnie chciałby wiedzieć, co zrobił, prawda? Normalna rzecz. Poza tym Gosia jest przekonana że to bardzo to rozwija wyobraźnię.

Patrzy więc Marta na swe gówienko i na przykład nie wierzy własnym oczom:
- O, samolot!

Dziś też rzuciła oczkiem na kupkę. I zmarszczyła nosek.
- Yhmm, skarpeta…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „kupamięci

  1. Misia od Misiaków pisze:

    No prosze, samolocik, skarpeta, a może jakieś autko? Andrzejki są w listopadzie… :-)

  2. agrafia apropos mae pisze:

    CHCĘ. używaną i brzydką. NAPRAWDĘ chcę. i jestem w stanie zapłacić (dajmy na to uśmiechem, albo czego-by-sobie-pjotruska zyczył). nie żartuję.

  3. a propos maszyny, no pisze:
  4. nothinggirl pisze:

    kolejne potwierdzenie teorii, że wszystko na swiecie rozwija wyobraźnię- grunt to umieć się tym zdziwić :)

  5. muchomor pisze:

    pjotruska, ja Ciebie, normalnie, nie pytam o to, SKĄD Ty TAKĄ wyobraźnię masz. Ani śmię, ani się nawet odważę pytać!

  6. pjotruska>muchomor pisze:

    trzeba odważnie w swój nocniczek zaglądać, muchomorku

  7. ktoto pisze:

    szczera prawda:)
    sześciolatek też tak robił:)))

  8. ireo pisze:

    skatolog to z Ciebie nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>