Miesięczne archiwum: Lipiec 2003

peeling

„Stoi mi w oczach gwiazda twojej krwi Mówię tak cicho aż mój cień jest biały” (Rafał Wojaczek, „Mówię do ciebie cicho”) To miasto straciło jedną ze swych podstawowych właściwości: zapach. Pierwszy od tygodni wiatr przesuwa po nim żółte od upału … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

droga do skarbu

Dziś rano erka odwiozła nieśmiertelnego smoka do Wrocławia, gdzie lekarze z zupełnie innej bajki będą wstawiać mu rozrusznik serca. Przed odjazdem babcia Antosia zdążyła szczegółowo opisać mojej mamie miejsce ukrycia skarbu, tzn. siedmiuset złotych odłożonych z renciny na grób – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

motyw z baśni

Poprawiam wenflon na kościstym, obciągniętym woskową skórką nadgarstku babci Antosi, piekielnicy. Chowam dwa wesołe pomidory do szpitalnej szafki. Jak zwykle powtarza: – A na co mi to, dziecko. Ja już nie pożyję… Żyje. Prawie nieśmiertelna, jak złe baśniowe smoki.

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

paluszek

W trawie gniją spadłe z drzewa papierówki. Zagrzebane między źdźbła roje os i innych owadów nie wydają się dzieciom na tyle straszne, by z ich powodu omijać szerokim łukiem jabłonie. Najpierw więc wyjmujemy żądło z rączki sześcioletniego Jasia. Potem z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

z biodra

Wszędzie może zdarzyć się coś ekscytującego, choć oczywiście świat został tak urządzony, że w jednych miejscach potencjał jest mniejszy, w innych większy. To tak jak z grzebaniem we wnętrznościach podłączonego do pradu telewizora: w jednych miejscach cię połaskocze, w innych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

żyły i umierały

Furt, cały majdan ze stryszków na podwórko. Szybkowar, opiekacz, krajalnica. Przerobiony na nóż bagnet z drugiej wojny światowej. Niezbędniki i aluminiowe menażki nieużywane odkąd wyrośliśmy z harcerskich mundurków. Tuzin obtłuczonych z emalii pokrywek. Sito do przesiewania mąki, enerdowski otwieracz do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

taka karma

Muchy są dwie, za to sprytne i doskonale zorganizowane. Jedna okupuje pokój, druga kuchnię. Obie garną się do ludzi, a że jestem jedynym człowiekiem w tym mieszkaniu, obie garną się do mnie. Gdy zaczyna świtać, a sen rwie się w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

trawel (odcisk)

Sezon urlopowy. W parczku, przez który spieszę do pracy, Świadkowie Jehowy zajmują się turystyczną akwizycją. – Jakie będą warunki w Królestwie Bożym. Proszę… – starsza pani wyciąga w moją stronę rękę z kolorowym folderkiem.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

dobra kuchnia

Dużo niezjedzonych psów wałęsa się po mieście. To dobrze świadczy o mieszkańcach. Czynię te obserwacje świeżo po lekturze notki sprzed lat niespełna sześciu. Umysły policjantów zaprzątała wówczas seria kradzieży na ogródkach działkowych. Ginęły wyłącznie marchewki i psy. Nawet te zdziczałe … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

zamek krętaczy

Droga na zamek długa jest i kręta, łatwo pobłądzić. Na szczęście władze miasteczka poleciły miłej pani z pęczkiem włoszczyzny krążyć w newralgicznym punkcie i wskazywać zdezorentowanym turystom zamkowy trakt. Ucieszyła się, że zapytaliśmy ją o Drogę. – Tamtędy – pokazała … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy