Miesięczne archiwum: Sierpień 2003

domowe przedszkole

1. Pojawiam się w domu jak panbuk – z torbą pełną cukierków; chłopaki wyciągają rączki. Wyglądają jak pozujące na inteligentów przedszkolaki, bo okulista zalecił im okulary. Pół dioprii w tą lub w tamtą. – To na oczy – informuje śmiertelnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

model (odcisk)

Raz chmury, za chwilę błękit. Ze słońca wchodzę w deszcz, z deszczu – przemoczony do suchej nitki – z powrotem w słońce. Taki dzień. Jak model do nauki życia. Każda szkoła powinna trzymać taki w szafie – obok przekroju silnika … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

sześć złotych

K., którego Dziennikarz Sportowy Jakubek sprowadził na złą drogę hazardu, obraca w palcach kwit: dowód, że wygrał. Sześć złotych. Po tygodniu zakładów wciąż jest jednak ponad dwie dychy do tyłu. – Bo zagrał jak dupek – ocenia Dziennikarz Sportowy Jakubek. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

z miłości

GPS- na którego wszyscy w domu wołają niezbyt reprezentacyjnie Dżipi – wtaszczył nocą mojego buta do wiadra z wodą. Zapewne próbował go przetransportować do wiklinowego kosza, który zastępuje mu budę. Obuwie traktuje jako namiastkę człowieka, więc nie mogąc spać z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

prawdziwa brzoskwinia

„Marzec 1999. Narwood. Mieszkanka Narwood pisze mi o sadzie koło Tarnowskich Gór. (…) Mieszkance Narwood przypomina się słodka soczystość tamtych bbrzoskwiń. W amerykańskich owocach błąka się czasem ślad smaku. Po to chyba, by bezlitośnie przypominać , czym powinna być prawdziwa … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

best ja

Podobno w pokoju na górze, gdzie Pol właśnie położył chłopaków, jest komar. Dzika bestia. Narażając życie Szymon zbiegł na dół, by powiadomić o tym ostatnich niezmożonych snem domowników. Podskakuje w pidżamce na bosych stópkach i sieje grozę: – Już prawie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

bez słów

Wiem już na pewno, że aby powiedzieć najważniejsze, nie trzeba słów. Robią tylko niepotrzebny hałas tam, gdzie powinny być wyłacznie dotknięcia. Gołe spojrzenia. Wiem to dzięki dwóm głuchoniemym kobietom, z którymi wracam busem z pracy. Młodsza jedną ręką potrzymuje podobnego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

matka boska

Obijaliśmy kwaśne papierówki o belki i obgryzając miąższ czekaliśmy w stodole, aż burza zbliży się wystarczająco blisko, by widzieć jej pulsujący nerw. Mając sześć czy siedem lat wierzyliśmy święcie, że tym rozbłysku ukazuje się ludziom Matka Boska. Chcieliśmy zobaczyć jej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

menu ludojada

On: co najmniej szósty krzyżyk na karku. Do tego słomkowy kapelusz, bródka ala Szpicbródka, niezlizywalna ślinka na wargach,. Ona: mniej więcej rówieśniczka, suknia w kwiaty, kapelusz made in tropic, marchewkowe kędziorki zalotnie wyciągnięte spod ronda. Jadą autobusem miejskiej komunikacji, choć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

wyścig zbrojeń

Szymon pokazuje mi słoiczek zalanego wodą piasku. – Kapniesz mi do tego trochę płynu do mycia naczyń, wujku? – pyta. – Robimy trutkę na korniki. – Strasznie dużo ich w tamtych deskach… – dodaje Justynka. Doceniam powagę sytuacji: bez dzieciaków … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy