Miesięczne archiwum: Wrzesień 2003

wyrwa

Zadzwoniłem zapytać, czy kryminaliści dostają w skórę. Ach, jak się ucieszyła na mój powrót z urlopu pani rzecznik prasowy policji śliczna. – Pana koleżanki molestowały mnie o każde głupstwo. O dwa słoiki skradzione z piwnicy, proszę sobie wyobrazić. W końcu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

tadyko

1. Tadyko ożenił się z najgrubszą panną we wsi. Pamiętam ich ślub w prawie pustym kościele, smutnym i ciemnym. Pierwszy raz widziałem pannę młodą bez welonu i białej sukni. Oboje mieli już wtedy swoje lata, więc pewnie było w ich … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

siedem uśmiechów (odcisk)

Przy okazji sobotniej wizyty u babci Szymon – pierwszoklasista podsumowuje pierwszy miesiąc w szkole: – Mam siedem uśmiechów, cztery bardzo ładnie i jedno jak chcesz to potrafisz. Opowiada też o „jakimś chłopcu”, który podczas przerwy podszedł do niego, uderzył w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

świerszcz (odcisk)

Kubusiowi uciekł świerszcz. Nosił go w wyściełanym sianem słoiczku dwa i pół dnia, karmił ziemniaczanym puree, poił wodą, dotleniał, wyprowadzał na spacery do ogrodu i własną piersią osłaniał przed psem. Najprawdopodobniej jest ciągle gdzieś w domu. Może w pudle z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

balsam

Pan Michał prosi nas do stołu, pod niskie – ugięte od cieżaru kryształowych żyrandoli – sufity. Pachnie tu pleśnią i grzybem, ciemnym próchnicznym grobem, przegniłą od wilgoci materią. Wszystkie sprzęty sprawiają wrażenie dobranych do tej trupiej woni jak do koloru … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

słoik

Brataliśmy się z czytelnikami. Dział marketingu, który bratanie wymyślił, kupił ciasteczka, zgromadził zapas kawy, a potem zalepił miasteczko J. plakatami, zapraszającymi na spotkanie z dziennikarzami. W czytelnicze objęcia poza szefem oddelegowano dwie zalotne koleżanki, fotoreportera, sekretarkę i mnie. Nim zdążyłem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

obcy

Wyglądał jak tłustowłosy hipis, któremu najpierw zabrano wszystkie koraliki i haftowane koszule, a potem ubrano w szpitalną pidżamę bez guzików. Kto wie, ile ulic przedreptał nim – bez amuletów bez wisiorków, jedynie w pidżamie z psychiatryka i w znoszonych kapciach … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

28 gram gratis

Kawę podają tu w szklankach z plastikowym uchwytem. Ewa połamała na kawałeczki mieszadełko jednorazowego użytku, zrzuciła ze stołu gąsienicę, opuszkiem gładzi poczerniałą od spalin bejcę.. Jest chodno, aż z powrotem zarzuciła na plecy zieloną katankę. Nie klei się nic. Żadna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

tabiiint – o niebo trudniejszy

Pol zachwyca się ciut szczerstwiałą drożdżówką maminego wypieku. Leżała w piekarniku od środy. – Świetna – mówi. – Zobaczcie. I naciska palcem wykrojoną ze skrawków placka kosteczkę, by zademonstrować jej jędrność. Ciasto ugina się odrobinę i za chwilę wraca do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

objazd

Nim podjechała niebieska nyska, pół wsi już stało pod świetlicą. Dorośli kopcili sporty przed wejściem, wyrostki – w kibelku za budynkiem. Chłopcy obejmowali dziewczyny w talii, one wsuwały dłonie do ciepłych kieszeni ich kurtek. Wisusy huśtały się na płocie, grzeczne … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy