Miesięczne archiwum: Listopad 2003

nieczynne

nieczynne do odwołania (to nie jest notka chcę tylko zawiadomić stałych bywlców, że wydarzyło się coś złego i unieważniło wszystko inne nie mam sił, nie potrafię pisać tego bloga, więc jakiś czas – aż minie ten paraliż – mnie nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

pasjans

Mieszkanie pełne jakiś gratów, zawalona papierami meblościanka z lat siedemdziesiątych, parkiet niemal zupełnie odarty z lakieru. Na rozłożonej na noc wersalce śliczna dziewczynka. Razem z resztą drugaków pod koniec października Magda pojechała na wycieczkę do W., gdzie trzydzieści lat temu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

otwarta przestrzeń

Wiatr, aż napina kurtkę jak żagiel i nie da zrobić kroku dalej. Mocuję się z nim niczym jakiś biblijny heros z aniołem. Anioł pluje na mnie deszczem i szarpie reklamówką z zakupami. Pchnąłby mnie chętnie w jakąś kałużę i zwiał, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

oldies but goldies

Jest niedobrze. Nim się obejrzałem minęły moje juwenalia i oto podrywają mnie już wyłącznie staruszki. 1. Pani Ola odstawia reklamówkę z makulaturą pod ścianą i proflaktycznie układa dłonie na mojej głowie: jedną nad prawym, drugą nad lewym uchem. Ostatnio zachodzi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

brama (odcisk)

GPS obskakuje mnie dookoła, delikatnie gryzie dłoń i rękaw kurtki. Przykucam, by obejrzeć zaschłą plamkę krwi na pysku. – Lata wariat za samochodami – chmurnie objaśnia tata. – No i dzisiaj wpadł pod koła. Nie dostał mocno, bo zakręcił się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

pedi

- Ja tego nie wytrzymam – żali się Tunia mamie. – Czego nie wytrzymasz, Tunieczko? – Ja nie wytrzymam tego Pediego. Rozrzuca zabawki i pierdzi. Słowniczek trudniejszych wyrazów: Tunia vel Martunia vel Marta – córka mojej siostry, lat 2,5 Pedington … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

jaś rewolwerowiec i stara neszmeszna historia

Niespodziewanie redakcję nawiedza Jaś, szeleszcząc reklamówkami i nowym ortalionem. Klęka na progu, jakby chciał całować miejsce, w którym kiedyś pracował. Dość ryzykowny gest, zważywszy na to, co przydarzyło się kilka lat temu ministrowi Siwcowi. A poza tym pani Ola zetrze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

bez hamulców

Dzień w którym wysiadają hamulce. Akurat zjeżdżamy z górki, K. ciśnie na pedał, a samochód nie reaguje. Niczym memento zapala się czerwona lampka na tablicy rozdzielczej. Przed nami przejazd kolejowy – na szczęście otwarty na oścież. – Poczułem takie ukłucie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

zegar z kukułką

Tadyko próbuje mi opchnąć zegar z kukułką. – Tanio – kusi, drapiąc się po siwej szczecinie na policzku. – Cztery złote. Musi mu się strasznie chcieć pić. Do wieczora – kiedy świat gaśnie jak zapałka a razem z nim przygasa … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

kangur

Miała być wycieczka, to jest wycieczka. Z przodu GPS, potem Szymon i ja z Jakubem, za nami – ciut zdystansowany – kot. Osobiście założyłem chłopcom kalosze i wyznaczyłem cel: wyschnięty staw z resztkami tatatraku. Gdy byłem dzieckiem ślizgaliśmy się po … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz