Miesięczne archiwum: Marzec 2004

2 x 50

Znów piję smirnoffa. – Pan nie zrobi mi takiej przykrości – przekonuje mnie instruktor nauki jazdy, z którym umówiłem się na rozmowę w restauracji drogiego hotelu. Więc nie robię przykrości. On odwraca się, pokazuje coś na migi dziewczynie przy barze. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

podmokłość

- Wujku, wujku, a wiesz, że Damiana z Pauliną gonił zając? – Niee, Symon – sepleniąc prostuje Daniel. – To był cik. I nie gonił nas, tylko cos tak chsąknęło w kukurycy… Szczęśliwi ze spotkania przyjaciela chłopcy wieszają mi się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

fragmenty

1. Marta siedzi na nocniku i lewą rączką rysuje fragmenty. Rysuje je czerwoną kredką, dzięki czemu fragmenty nabierają właściwej fragmentom ekspresji. – Grzebyś zna się najlepiej na rysowaniu fragmentów, więc jej pomaga – objaśnia mi przez telefon moja siostra. Jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

ciemiążko

Znów wiezie mnie autobus, siedzę z przodu i patrzę, jak reflektorem tnie ciemny świat na długie cienkie plasterki. I nie boję się zupełnie tego co blisko – widzę, że tam nie ma nic złego: kołtuny trawy na rowach, podnoszące się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

może to i nie morze

Staję na brzegu ogrodu, który chyba jest morzem, bo Szymon biega po nim w niebieskiej masce do nurkowania. – Czy tu jest głęboko? – pytam Przez szybkę widzę, jak marszczy brwi. – Co? – nie rozumie. – Czy to morze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

jeden dobry uczynek

Jeden dobry uczynek dziennie. Ciułam na raj. To łatwe, póki na ul. Szpitalnej leży topniejący, zmieszany z błotem śnieg. Jakiś staruszek z kulami trzyma się ogrodzenia. Widzę poobdzierane do krwi dłonie, piasek między palcami, mokry rękaw kurtki. – Niech pan … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

barany wawelskie

Śnieg. W mieście znów biało, jak w szpitalu, wariaci plączą się po ulicach. Błądzą, wchodzą w zakazane zaułki, gdzie śmierdzi winem i szczynami. Mają w ustach siarkę, zeskrobaną zębami z zapałek, chcą coś podpalić, ale mokro, przeciwpożarowo, ogień trzyma się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

wojny małych z dużymi i małych z małymi

Marta budzi się nie w sosie. Zaraz będzie płacz, bo mama w pracy. Grzebyś wyciąga więc desperacko pierwszego z brzegu pluszaka, pohukuje radośnie. – Ho, ho, jak się masz, zajączku? – To nie jest, tato, dobry pomysł – usadza go … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

koniec fiuta

- Dzień, w którym obudziłem się i poczułem, że mi nie stoi, był jednym z najszczęśliwszych w moim życiu – opowiada w pracy Zbychu. – Pomyślałem: no, nareszcie. No, nareszcie mogę się zająć ważnymi sprawami. W końcu mam czas na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

400 szczurów

Babcia z dziadkiem opowiadają na wyrywki o jakimś telewizyjnym show, w którym sześć osób walczyło o pieniądze. Musieli między innymi wytrzymać kilka minut wśród 400 szczurów. Szymon i Kuba słuchają z otwartymi ustami. 400 szczurów, psiakrew, robi wrażenie. – Wiesz? … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy