Miesięczne archiwum: Kwiecień 2004

witaj majowa jutrzenko?

Michał S. próbuje zaciągnąć mnie na wódkę. Ciągnie za łokieć w stronę knajpy. – Wypijemy po kieliszeczku, panie Piotrku, co? Za majową jutrzenkę – kusi patriotycznie. Stawiam opór: – Do trzeciego maja jeszcze cały tydzień. – Zaraz tam „cały tydzień”! … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

witanie

1. Jest sobota. Autobus wypluwa mnie na zaśmiecone słonecznikiem pobocze drogi jak jeszcze jedną pestkę. Jednak wrażenie, że nikt tu na mnie nie czeka, to tylko pozór. Robię zaledwie kilka kroków, gdy zza burego zlepieńca domów i zabudowań gospodarczych wyjeżdża … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

zły dzień

- Ty weź sprzątnij to pranie z balkonu, bo będzie śmierdziało – mówi w rurach sąsiadka z dołu. – Jak jest taka mgła, to pranie ciągnie wilgoć z powietrza i kiśnie, nawet suche. Rury ciągną się przez cały blok, z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

mimikra (gdy pani marta wraca ze sklepu…)

Gdy pani Marta wraca ze sklepu, podaje mi płócienną torbę z zakupami, przysuwa sobie taborecik, siada i przez chwilę nie robi nic, tylko dyszy. Potem wysuwa nogi, bym ściągnął jej buty. Uśmiecha się, gdy klęczę przed nią jak Jezus myjący … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

piotrek po prostu

Marta (czyli Tunia) ma prawie trzy latka. Gdy Groszek z Grzebysiem idą do pracy, oddają małą na przechowanie Madzi – sąsiadce z bloku. Tunia dorastała z córeczką Madzi, Julią: razem stawiały pierwsze kroki w piaskownicy, okładały się plastikowymi łopatkami, częstowały … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

rano

„Dręczone tęsknotą i zwątpieniem, niespokojne miasto wspomnień każdej nocy wypuszcza z siebie sny – zaczarowane pędy czepne, w ciszy i w ciemności szukające dla siebie podpórek. Ale nie znajdą w niej nic prócz innych snów, więc zaczepiają się o siebie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

łamanie

Dzień, w którym K. fotografuje stokrotki. Jest plus czternaście i zdarzają się cuda. Busiarz wypatrzył mnie z daleka i zaczekał z odjazdem aż dojdę, choć wcale nie biegłem, nie machałem mu łapką panicznie. Skasował trzy pięćdziesiąt. Prawda, że jak dzwonią … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

daej ne muf

1. Kubuś ma cztery latka i nie gada. Nie, właściwie gada, buzia mu się od tego gadania nie zamyka, tyle że najczęściej rozumie go wyłacznie Szymon. – Tymon, ydeees kakypyym atuta eka? – zagaja na przykład. – Nie, Kubusiu, tato … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

powidoki

dla es Z niedocykaną rolką filmu, na której są zdjęcia es, brnę błotnistą polną drogą po kaczeńce. GPS skacze przez skundloną trawę. Przez chwilę niesie w zębach znalezioną na łące kość jakiegoś dzikiego zwierzęcia. Prosi spojrzeniem, bym wyjął mu ją … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

kocham cię (powtórz)

Miłość uderza ze zdwojoną siłą – nie opieram się. Kupuję jabłka. Te – pokazuję miłemu panu sprzedawcy skrzynkę najczerwieńszych. A potem w domu, rozpakowując zakupy, odkrywam, że na każdym – od największego po bździuchowate – miły pan ogrodnik umieścił wyznanie: … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy