Miesięczne archiwum: Czerwiec 2004

rójka

Stajemy z K. w progu i nawołujemy gospodarzy. – Halo, halo, my z gazety. Jest tam kto? Zamiast ludzi wita nas rudy kocurek, podstawia grzbiet pod pieszczoty i zaczepia łapką. Bardzo Ciekawy Człowiek pojawia się nagle i z błyskiem szaleństwa … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

brunetki, blondynki

- A Kuba ma dziewczynę w przedszkolu – oznajmia rodzinie Szymon. Rodzina cieszy się jak dzieci. – Ne, ne, ne mam teczyny – zapiera się Kubuś, uciekając z oczami gdzieś pod stół. Oho – powiedziałaby moja siostra, która jako psycholog … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

mandrola

Trzymam pod jezykiem landrynkę. Trzymam pod językiem źdźbło trawy. Trzymam pod jezykiem moje wyrywające się miasto. Trzymam pod językiem jednogroszówkę na szczęście. Trzymam pod językiem rozpuszczonego w ślinie Boga. Trzymam pod językiem pęcherzyk powietrza. Trzymam pod jezykiem poocierane ze smaku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

śmierć (odcisk)

Światło takie, jakby to było wszystko namalowane: baba na grządkach, altanka kryta czarną papą, lilie, cynie i piwonie. Widać odpryski emalii na garnku do podlewania pomidorów i każdy liść osobno. W swej przeważającej części świat składa się z rzeczy drobnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

wojna z mrówkami

1. – Mrówki, mrówki. Tu wszędzie są mrówki – histeryzuje wyprowadzony w las Szymon. Trzepie dłońmi po nogawkach i stanowczo domaga się odwrotu. Kapitulujemy, gdy szlochając wskakuje mi na plecy. – Widziałem na filmie przyrodniczym – uświadamia nas w drodze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

la pologne

- Verdun to nie była wojna, wicie, to był rzeźnia – mówi Stanisław Szabelski wznosząc w górę bladoniebieskie, przepalone słońcem żrenice. – Siedemset tysięcy młodych ludzi zginęło; szkoda, że nie możecie pojechać w góry, pokazałbym wam te cmentarze… W 1916 … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

pinot noir

„The ponies run, the girls are young. The odds are there to beat.” (Leonard Cohen, ” A Thousand Kisses Deep”) Poślubiam Teresę. Ceremonia jest równie błyskawiczna jak decyzja: ktoś biega za Szczepanem, by zrobił nam zdjęcie, a ja szukam w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

no jak tam?

Dzień, w którym spotyka mnie Jan P., klepie po ramieniu i pyta: No jak tam?. To niepoważne, żądać całej prawdy na ruchliwej ulicy/ na zapalenie płuc/ na trzeźwo/ od zmęczonego/ od wracającego z pracy na noc. Ale on nie chce … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

mimikra (alfabet)

- Weź zeszyt i zapisz to – mówi pani Marta. Na fetysz pisma najmniej odporni są niepiśmienni, bo oni dogłębnie znają wartość swojej straty. Ileż opowieści, ileż cudownych historii uleciało w niebyt przez brak umiejętności pisania? Ileż bezpowrotnie zawieruszyło się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

maruder

Wielka Wyprawa W Kałuże kończy się nadspodziewanie szybko: przy pierwszym akwenie błotnym – dwadzieścia metrów za opłotkami dziadkowego gospodarstwa. Gdy tylko tam docieramy, objuczony łukami Kuba traci równowagę i z chlupotem pada na ziemię. Kiedy sekundę później staje na nogi, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy