Miesięczne archiwum: Lipiec 2004

byłem mobbersem

Dzień, w którym biorę udział we flash mobie: w dwudziestu ludzi przepychamy średniowieczną basztę. Żyły na rękach, pot na czole, nikt się nie oszczędza. – A co to? – dziwi się wracający z pracy starosta. – Pierwszy w Z. flash … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

Czternaście Murzynów (minus jeden)

„Pilch by tego po najtęższej wódce nie wymyślił” (zachwycony meandrami życia Zbigniew B.) 1. Zespół Folklorystyczny Z Czarnego Lądu przyjechał do L., wystąpił i nie chciał wyjechać. Nie miejsce i nie pora tłumaczyć, dlaczego nie chciał. Ważniejsze, że rozpełzł się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

martwe

Leżąc w ciemności dotykam ręką czegoś innego, jakiejś obcej drobiny. Biorę ją w dwa palce, obracam, i dociera do mnie, że to jest coś co żyło; nie orzeszek, raczej chrząszcz. Złuszczona skórka okazuje się chitynową powłoczką, pod nią jest szorstki … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

playing: trzaski i szumy (all-stars mix)

Trzy razy pe: piątek, piwo i pizza. Moje puste mieszkanie wabi jak pułapka na ludzi. Dzwonki u drzwi, telefony się urywają. Niespodziewanie dzwoni Agnieszka, telepatycznie przeczuwając mą obecność. Chwilę wcześniej wstukuję numer komórki Oli i Grześka. „Jesteśmy blisko” – mówią. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

wunderbaum

Zmienia się wiatr i nagle całe miasto zaczyna cuchnąć krematorium. Odsuwam się od siebie jak martwy. Na szczęście ostatkiem sił wypowiadam życzenie i przy krawężniku zatrzymuje się bus do Z., uchylają się drzwi, wsiadam, odjeżdżamy, odjeżdżamy, jestem uratowany. W środku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

drżyjcie literaci

- Poczułem inklinację do krytyki literackiej – obwieszcza Zbyszek, przymuszony przez kierownika do napisania recenzji jakiejś książki. W poczuciu dobrze wypełnionej misji uderza pięścią w pierść niczym Tarzan. Dotąd przed Zbyszkiem drżeli urzędnicy magistratu. Ta epoka najwyraźniej ma się jednak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

wszyscy inteligentni mężczyźni idą do wywiadu

Wszystko co może osiągnąć truskawka: zostać owocem jogobelli. Kiedy wchodzę do sklepu w O., miejscowi patrzą na mnie jakbym wypadł z jogurtu. Starzy kumple przekładają piwo do lewej ręki, by przywitać się jak należy. Ich nie dotykają wielkie korporacje – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

słońce

Dzień, w którym Gosia rysuje mi na ręce pająka. W spękanej ziemi jest zatrzęsienie żabich osesków. Pokazuje je Marcie patykiem: tu jedna, i tu jedna, a tu dwie… Dzień, w którym moja siostra oswaja dziką oskę: wylewa kroplę bananowego soku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

b 966

Rano pod mym oknem przejeżdża Szatan w radiowozie o numerze bocznym B 966. Majestatycznie. Wieczorem wygięty w kabłąk rzygam wódką do umywalki i układam się do snu na podłodze. Instynktownie wybieram miejsca, gdzie się nie chodzi. Choć to jest puste … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

prywatnie

Licho mnie podkusiło, że wybrałem akurat tę drogę, ani jechać dalej, ani się cofnąć – wszędzie kałuże i mokradła. Pcham rower po grzęzawisku i wykrotach. Oglądam się do tyłu – ciemno; patrzę do przodu – ciemno. Jak w życiu, śmieje … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy