Miesięczne archiwum: Październik 2004

egzorcyzmy

Z miejsca oznaczonego kominem ciepło rozpełza się pod ziemią po osiedlach, a potem wchodzi w nasze ciała jak obcy duch. Jak obcy duch czekający w pustym mieszkaniu na nasz powrót z pracy. Już prawie przywykłem do dreszczy i porozstawianych po … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

największa dynia świata

Jedziemy do O. sfotografować rzekomo największą dynię świata. Szczerze mówiąc, jesteśmy rozczarowani. Ogrodnik rekomendował nam przez telefon coś wielkości katowickiego spodka, tymczasem nic z tego. Dynia jest spora, ale bez przesady. – Ponad siedemdziesiąt kilo waży – bije się w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

mała apokalipsa

Dzień, w którym miejscowy element zwalnia mnie z pracy. Proszę sobie wyobrazić: podejmujemy akurat Redaktor Naczelną, konwersujemy dość sympatycznie jak na tego rodzaju wizytę, ona zaciąga się papierosem, ja z Agatą patrzymy zaciągamy się dymem – aż tu nagle niespodzianka: … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

o. obiad

1. danie: – Ja kce supe bez sasoli – grymasi po swojemu Kubuś. – Świetnie się składa, bo to jest grochówka – mówi babcia Marysia. – Tu nie ma fasoli. Mały nie dowierza. Podejrzliwie gmera łyżką po dnie talerza i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

o pieniądzach

Próbuję sobie przypomnieć, ile mogłem mieć lat, gdy na szkolnym korytarzu tasowaliśmy etykiety z rybnych konserw pogubione przez peerelowskiego przodownika pracy. Pędził wiejską drogą na złamanie karku, nieświadomy, że kolorowe papierki sypią się z furgonu i opadają na asfalt, na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

o wariowaniu

1. Przez mój piękny sen przechodzi staruszek z rysunków Raczkowskiego. Z reklamówką ślimaków, choć już dawno po sezonie. Jeszcze wymachuje ręką, grozi komuś, że Żydzi do gazu. Że Polska dla Polaków. Że najlepiej rozpierdolić ten kraj i zbudować od nowa. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

kręcenie głowami na nie

Miejsce akcji: wieś K., w której od miesiąca ludzie nie mają wody w kranach. Popegeerowski pałac. Sufit w plastrach odpadającej farby. – Nie chcę żadnych zdjęć – opędza się przed K. dziewczyna w czerwonej jedwabnej pidżamce. – Już kiedyś jedno … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

podróż (IV)

Cały czas czuję chłód. Marznę przez cienkie sny, w których jadę do ciebie. Nocne pociągi zatrzymują się na stacjach ciemnych jak zgorzel; stacjach bez nazw, z dyżurnymi ruchu bez twarzy i zastępami anonimowych alkoholików w poczekalniach. Drżą im ręce, gdy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

między pogrzebem a ślubem

Jedziemy do W., by porozmawiać z księdzem i obejrzeć miejsce pod pomnik wyrzeźbionego przez Grzebysia papieża. Pochylamy się nad granitowym podestem. Chodzimy w deszczu wśród stacji męki pańskiej, pukamy do zamkniętej na cztery spusty plebanii, w końcu któryś z nas … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

bomba błotna

Za kasztany Szymon dostał be. Be to taka współczesna piątka dla maluchów. Generalnie sukces, więc podczas obiadu Szymon relacjonuje nam z dumą: – Zrobiłem gościa z bombą błotną przyczepioną do brzucha i drugiego przebitego dzidą… Niemal równocześnie krztusimy się z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy