Miesięczne archiwum: Styczeń 2005

medycyna ludowa: katar (odcisk)

Kołdra po samą szyję, chusteczki do smarkania, kubek z witaminą ce. – Wsadź sobie do każdej dziurki od nosa po ząbku czosnku – troska się dobra sanitariuszka Agatka. Jak porządny lekarz, nie próbuje kryć przed pacjentem prawdy. – Będziesz wyglądał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

ukłucie

Karmnik jest dla wróbli, gili i sikorek, a one dla kota, który właśnie wspina się po pniu wierzby. Pol pukaniem w szybę ostrzega wszystko co żyje. Na szczęście ptaki zdążyły rozpierzchnąć się po gałęziach. Z politowaniem obserwują przyczajonego na daszku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

zamiast

„Wracam z podróży, w której wiodło mnie bicie utajonego serca zegara, jeszcze przed chwilą coś drgało w połamanych mechanizmach, poruszało się, próbowało się powtarzać, wreszcie umilkło” (Jacek Podsiadło, „Powrót do Anny Marii”, wiersz z tomu „Wychwyt Grahama”)

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

laeterna magica

Śnieg pada i pada, a im go więcej, tym trudniej rozróżnić światy od zaświatów. Zły krasnolud w zielonej, uświnionej niemiłosiernie kurcinie rzuca na chodnik niedopałek i ładuje się do tego samego busa co ja. A kierowca jakby nigdy nic sprzedaje … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

osobnodzień

„I znowu jest noc. Złotawy księżyć ledwo przeziera zza chmur. W nieruchomym powietrzu śnieg pada całkiem pionowo. Wygląda jak wielka firnaka, za którą gdzieś daleko pali się żółta lampa. Wszystko razem przypomina nieskończenie wielki pokój, gdy nocą wędrowiec zagląda do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

bogu dzięki

Pol wiesza się na moim ramieniu i drepczemy do kuchni. Mozolnie, centymetr po centymetrze, posapując, krzycząc: „Z drogi, z drogi, ijooooo ijoo, ijooooo ijoo”. Zagipsowana od stóp po pachwinę prawa noga jest jak worek cementu. Pol ciągnie ją za sobą, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

stary dom

Co jakiś czas mnie i Pola ogarniała mania poszukiwania skarbów. Taki stary dom musi kryć jakąś tajemnicę – rozumowaliśmy, wybierając z zakamarków na strychu grudy gliny, którą niemieccy budowniczowie ocieplili strop. Suchy pył unosił się pod dachówki, klajstrował nozdrza, wdech … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

wszystkie piwa

Ostatni bus do zet. Prezentuję wspópasażerom zawartość dysku w służbowym aparacie fotograficznym: – Sami młodociani geniusze matematyki, pedofile, wichrzyciele i opuszczone dworce kolejowe – mówię. Świat jest rzeczywiście bardzo prosty. Pada deszcz, więc nim dojdę do domu będę mokry. Nocą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

pies i kot

Biało. Biało. Psie tropy dookoła domu. Obskakiwanie, obmerdywanie, smyrkanie noskiem pańskich rąk. Procesje z patykiem w pysku. Tańce opentańce. Szczęście. Głaszczę go po mokrej sierści, drapię za uchem i napominam ciągle: nie skacz, Dżipi, nie skacz. Nie skacze, tylko serce … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

k+m+b

Ksiądz chodzi po kolędzie, więc używając dostępnych w naszym katolickim kraju przedmiotów zbudowałem w pokoju okolicznościowy ołtarzyk: w centrum krucyfiks, bo bokach świeczki, z przodu miseczka z wodą. Do koperty, którą forpoczta proboszcza podrzuciła mi pod próg, wrzuciłem 50-złotowy banknot. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy