zbieracz szyszek

Wspinał się z plecakiem na wierzchołki sosen. Jego dłonie pachniały żywicą jak drzewa, więc kiedy pod wieczór zachodził do gieesowskiej knajpy na piwo, ludzie mówili: „Las przyszedł”. Bywalcy lokalu dostawiali obite podartym skajem krzesełka do stolika, przy którym usiadł. A on mówił: w Ciepierzycach był weterynarz z miasta, młody Matwiejuk prowadzał się z Oleńką po buczynce, z huty znowu szedł różowy dym – bo widział to wszystko z góry. Dzięki Lasowi pomalowane olejną farbą ściany speluny zaczynały prześwitywać, przepuszczać prawdziwszy i piękniejszy niż knajpiane wnętrze świat. Ci, którzy cały dzień przedrzemali tu z głowami na blatach, teraz ze wzrokiem utkwionym gdzieś w dali – w rysach i pęknieciach – dziwili się nowemu autu weterynarza, pięknej Oleńce lub różowej chmurze nadciągającej nad ich głowy. Zbudzeni ze snu, nie pragnęli już maligny, ale bab z krwi i kości. Las pachnial żywicą, knajpa – rozlanym piwem, a ich nagle dopadała woń dojrzewających w sadzie papierówek, wywiewany na podwórze zaduch stajni, słodki posmak miodu z pasieki i wzruszonej hakami ziemi. Jeśli nie przepili wszystkiego, wyłuskiwali z kieszeni drobniaki na czekoladę dla dzieciaków i z tabliczką w ręce wychodzili na Drogę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „zbieracz szyszek

  1. pete pisze:

    po co zbieral szyszki, Pieciu?

  2. >pete pisze:

    dla nasion

  3. pete pisze:

    dziekuje :)
    czy z tego dorabia?

  4. pete pisze:

    wlasciwie to mialem na mysli, czy z tego ten czlowiek zyje, no ale pomyslalem: nie moze byc…
    wiec, czy tym dorabia?
    sa jakies skupy?
    wyjasnij prosze, jesli masz czas :)

  5. andy pisze:

    Jak z Kelusa klimat z tymi szyszkami…

  6. pete pisze:

    no i nie dowiem sie, cholera.

  7. pjotruska>pete pisze:

    nie wszystko o nim wiem, ale wszystko mogę wymyślić, jeśli ci zależy ;)

  8. pete pisze:

    o nie, nie, Pieciu, po prostu myslalem, ze wiesz cos wiecej na temat zbierania szyszek i ze to twoj znajomy…
    wydawalo mi sie to ciekawe, to wszystko…
    dziekuje :)

  9. pete pisze:

    jestem pewny, ze mozesz wszystko wymyslic, jednakze mam nadzieje, ze postac byla rzeczywista :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>