Miesięczne archiwum: Marzec 2005

pasztet z kicusiem (jeszcze zabawniejsza notka)

Gdy Marta rzuca komendę: „Tańczymy ciałem”, oznacza to, że zaraz jakiś pluszak zostanie porwany za łapki i po wielokroć energicznie wstrząśnięty. Dla postronnego obserwatora tańczenie ciałem jest bliskie napadom epilepsji. Nie podejrzewam, aby pluszaki lubiły takie napady, skoro łatwo przy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

kąty

Mama rysuje na kartce wieś, w której się wychowała. – Tędy chodziłyśmy z Barbarą pasać gęsi – prowadzi mnie zieloną kredką za opłotki, nad niczyją łąkę i dwa zarosłe sitowiem stawy. – Tu blisko mieszkał wuja Sowiak. A tu był … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

oślepiające

Jeszcze zanim przychodzi SMS od Joli („Śniłeś się mi”), gdzieś koło R., czuję, że nie chcę czytać twoich wierszy. Autobus akurat wyprzedza półciężarówkę z chlebem; bezwładna, cięższa niż zwykle wychylasz się ze mnie i już nie wracasz w dawne miejsce. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

efekt axe

Wysoki Sąd, który wzywa mnie jutro na przesłuchanie w sprawie Ch. i J., rozczaruje się niechybnie, bowiem o zatargu stron nic nie wiem. Wypastowałem nowe buty, licząc, że jeśli stawię się przed nim gładziutki od stóp po głowę, bez zadziorów … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

mimikra (choroba)

Tak, pan Zgiełk musiał się wcisnąć tu za jego plecami. Może był w którejś z przyprowadzonych przez Zachara wycieczek, może schował się między ględzącymi wszystkimi językami konowałami. Wykorzystując chwilę nieuwagi wsunął się za parawan, a potem pod łóżko lub za … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

pan będzie naszym wrogiem

- Pan będzie naszym wrogiem – oznajmiają dzieci i osaczają mnie w czwórkę. – Ja się nie bawię – protestuję, ale zza ruin na wpół stopionej przez słońce bazy już lecą w moją stronę śniegowe kule. Jest ich czworo, mają … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

gunther von hagensa

Mróz. Mróz. Jak ślimak wchodzi na szybę. Dotykam go z drugiej strony. Od ciepłego podbrzusza. Od pokoju, w którym nie mogę zasnąć. Jest odwrotnie niż powinno być: tu ciemno, na zewnątrz jasno, choć noc. Tu ciemno. Jedyna nabita światłem gwiazda … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

czeski

Marta ogląda Kubusia Puchatka po czesku i zanosi się śmiechem. Po czesku zagaduje do rodziców. Oni też zanoszą się śmiechem.

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy