Miesięczne archiwum: Maj 2005

znikanie

Łyko światła, pszczeli taniec po pustym mieszkaniu: ubikacja, przedpokój, łazienka, przedpokój, pokój, przedpokój. Muskamy się w przejściu, zahaczamy o siebie dłońmi i ustami, trochę na ślepo, nieporadnie, jak przez sen. Przechodzimy przez siebie – ja przez ciebie, ty przeze mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

boże ciało

„wolni od tego co już za tobą i za mną w biegu po byle co byle jeszcze jakoś szło mamy czas na zmarnowanie, i na plucie i łapanie mamy czasu tyle że łatwiej sobie przyjrzeć się wolni od tego co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

połyk

- Ta ryba jest prawie martwa – powiedział dziś do mnie we śnie stary wędkarz, proponując zjedzenie czegoś, co wyglądało jak tańcząca twista skarpetka z cekinów. Ociekała wodą, a on szarpał się, próbując wyciągnąć z gardła skarpetki haczyk. W końcu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

dzióbek przy dupce

Król Jaj ma fermę z kilkuset tysiacami niosek. I charyzmę, jak na regionalnego przywódcę Samoobrony przystało. – Pan się częstuje, panie redaktorze – proponuje i charyzmatycznie turla mi po politurze cukiereczek. – Specjalnie przywiozłem z Wrocławia. Obojętnie czy notuję, czy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

o.

Zbyszek pracuje w tartaku, ale wolałby w rzeźni. – A ty w gazecie, tak? – pyta. – Tak. Niosę ze sklepu lody. Za tym zakrętem będzie widać już mój dom. Czterysta metrów, jedno okrążenie boiska. – Biegnij, Piotrek, nie stój, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

kiedy zacinam się przy goleniu

Kiedy zacinam się przy goleniu i krew ucieka ze mnie ciasnymi kanalikami; albo kiedy Kuba wali mnie śmiertelnie piąstką w brzuch („Nie żyjesz!„); kiedy strzela do mnie z dziecięcego pistoletu; albo z ust, balonikiem bubble gum; różowym; kiedy pęka mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

słońce za plecami

Pan Mietek jest jak lalka na drucianym stelażu. Tak bardzo chce być na pierwszej stronie gazety, że bez słowa sprzeciwu daje się fotoreporterowi ustawiać w najidiotyczniejszych pozach. – Pan zatka nos, panie Mietku – dyryguje K. – Tak dobrze? – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

bum bum

Wysoki Sąd zapragnął mnie słuchać. Sekretarka Wysokiego Sądu osobiście do mnie zadzwoniła, gdy mimo podwójnego awizo nie stawiłem się po odbiór wysłanego listem poleconym wezwania. – Pan Piotr? – Pan Pjotr. – Panie Piotrze, jest pan świadkiem w sprawie postrzelenia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

safari

Zabezpieczywszy swe ciała gumiaczkami, kurtkami i czapkami, Szymon z Kubą odważyli się w końcu stawić czoła owadom zamieszkującym olszanicki bór. Dziadkową micrą jedziemy więc leśnym duktem, a chłopcy płaszczą nosy o szybę. – Kuba, wypatruj mrówek – poleca bratu przejęty … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

nieistniejące miasto na wu

Dzień dla nieistniejących. To jak oglądanie ogryzionej do pestki brzoskwini, choć w istocie w palcach obraca się wyłącznie pestkę. Jak wsłuchiwanie się w ciszę. Albo jak wdychanie bukowego dymu z tysiąc razy wypranego swetra. Więc prawie jesteś. Prawie wsiadasz do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy