Miesięczne archiwum: Sierpień 2005

za horyzontem

Myśleliśmy z K., że to bliżej. Nie za horyzont. Zostawiliśmy samochód przy stacji benzynowej przed wsią i ruszyliśmy polami na piechotę. Rżysko było mokre, słońce niedawno wzeszło i nie zdążyło go wysuszyć, choć grzało niemiłosiernie. Wokół żywego ducha. Gdy wspinaliśmy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

subbacultcha

1. Chcesz koniecznie bym oddał ci papierosy. – Wypalę ostatniego – kłamiesz. Nieporadnie. Całujesz mnie w usta. Potem kaszlesz przez chwilę, potem odwracasz się plecami. 2. Lampki przygasają. Szklanki gubią się w półmroku, więc w końcu pijemy gorzką żołądkową z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

łagodny

No i ugrzązłem w redakcji, proszę państwa, jako p.o. kierownika wczasującego się – zasłużenie zresztą – na mazowieckich piaskach. Ugrzązłem z Piękną Agnieszką Od Korekty i Konradem Stronołamaczem Szlachetnym. Noc ciemna, kamienna syrenka na rynku bryzga strumieniem nieświeżej wody, wiatr … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

zaraz was świnie pozabijam

Różowe niebo, czysta pornografia. Do tego przydarza się rytynowa kontrola autobusowa w wykonaniu duetu powabnych rewizorek. Jedna ugrzęzła w tłumie pasażerów na przodzie neoplanu; druga przedarła wpół mój bilet i dzielnie przetacza się środkiem, trajkocząc w kółko”przepraszam proszę dziękuję” niczym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

muzeum

Zapuszczone podwórze i ślepy dog z zaropiałymi oczyma, który ociera się nosem o moją dłoń. Ledwie Tomek gasi silnik, słyszę tubalny śmiech pana Michała. – A któż to do nas przyjechał! – woła, zobaczywszy mnie przez uchylonena piętrze okno. Gdy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

bajka ze strychu

Szymon jest smokiem: ma wypchany poduszką brzuch, ogon ze skakanki i czarny kożuszek po dziadku. Czyha na niego rycerz Kuba w zgrzebnym przyodziewku, z plastikowym mieczem za pasem. Księżniczka Marta nosi muśliny i plastikową koronę, którą tata przywiózł jej z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

nowa piłka (mimikra)

Resztkę śniegu zmyły deszcze. Chłopcy z boiska mają nową piłkę, prosto ze sklepu, białą, pachnącą jeszcze pewnie świeżą skórą. Grają jakby przerzucali sobie między nogami świetlistą kulę. Biegną kilka centymetrów nad ziemią (trawa nabrała świeżych soków i unosi ich bez … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy