Miesięczne archiwum: Październik 2005

zemsta

Dzień mściciela: Szymon ukradkiem wkłada do mojej torby dwa kamienie, owinięte higienicznie w Gazetę Wyborczą. – Jedziesz dzisiaj, wujku? – Jadę. – To dobrze. Więc pokuta. A było tak. Na łące paliło się ognisko: jakieś badyle z ogródka, kłujące łodygi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

warstwami

Tak to się Bogu poukładało warstwami: chmury, dymy, miasta. A w zbliżeniu: ja leżący na plecach, prześcieradło, materac, ziemia, w niej wszyscy nasi drodzy zakopani; ludzie, chomiki, jaskółki. Grzebaliśmy je w płatkach róż lub zwyczajnie, owinięte liściem łopuchu. W pudełkach … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

tylko źle mi się myśli

Kornel chce emigrować. Nagle to zły kraj: za chłodny, za gorący, za wilgotny, za suchy. Wczesne i ciemne poranki, źli ludzie, za dużo policjantów. Państwo policyjne. Pisze mi przez gg, że już nie ma nadziei. Akurat słońce, na trawie wygrzewa … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

już teraz

Już teraz. Brakuje mi chleba i sił, by wyjść do piekarni. Zjadam byle co. Okruchy. Już teraz. Moja matka mówi: zadbaj o siebie. Będziesz sam całe życie. Już teraz. Jak baranek pozwalam sobie założyć na ramię opaskę ciśnieniomierza. Już teraz. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

maski z tektury

Maski z tektury. Chłopcy, groźniejsi niż na co dzień, oglądają się w lustrze. – Wyglądam jak prawdziwy gladiator – wpada w samozachwyt Szymon. – Jeszcze mieczyk i będę seksi. Potem wychodzą na podwórko oczarować Justynkę od sąsiadów. Zamiast czynić wojnę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

wszystko kubek wino

Słyszałem jak jeden menel namawiał drugiego na nalewkę. – Ty dasz złoty pięćdziesiąt, ja dam złoty piećdziesiąt i wypijemy po połowie – mówił. – Ja pracuję, to mam pieniądze. Mam wszystko. Kubek. Wino.

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

wysikać się w ciemność

Pod nieobecność Agaty nachodzi mnie w redakcji profesor Ludwik G. i – zatrzasnąwszy drzwi przed niewinnymi dziewczętami z biura ogłoszeń – czyta erotyk Tadeusza Dabrowskiego o mężczyznie zamkniętym w nawias kobiecych nóg. A potem wpada pan Mietek, wichrzyciel, wichrzyć przeciwko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

na uboczu

Polska be albo ce albo inna jeszcze odleglejsza Polska. Na mapie to kolor zółty, ale w krajobrazie dominuje tłusta zieleń pleniącej się pośród zgliszczy roślinności. Rozglądając się za ludźmi, głaszczemy kocięta wbiegające ufnie wprost pod palce. Plączące się pod nogami. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

księżyc z kości

„Wysłałem swoje ciało w podróż, kiedyś umrze, a ja będę daleko, raczej się nie stawie” (Tomasz Różycki, Pieśń dziewiętnasta (Plazer, dla J. i M.B.) Dzień, w którym wypiłem z gwinta pół butelki porto i wcale nie poczułem się lepiej. Nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

duży rysunek

1. Olga rysuje ślimaki i jeże. Chmura z deszczem przypomina niebieski grzebień. Motylki są jeszcze piękniejsze niż w rzeczywistości. Pinezkami przyszpilam je do boazerii na korytarzu. Mała przynosi fioletowy mazak i podpisuje się w rogu: „ia”. Na innych rysunkach miś, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy