Miesięczne archiwum: Październik 2007

w pysku (odciski)

Odrasta miłość jak włosy, nawet po śmierci. Jak paznokcie pod wiekiem trumny. Z lekkich nasion, kilku słów na wiatr, suchych plew, nie wiadomo skąd. Zapisałem link w „Ulubionych”, sprawdzam, co publikujesz, nowe zdjęcia, komentarze obcych ludzi – wszystko staje się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

spółdzielnia mieszkaniowa

Dość upiorny poranek: jakiś pan od godziny boruje wiertarą zdrową tkankę bloku, a nerwowy splot rur niesie wibracje z piwnicy po strych. Chowanie głowy pod kołdrę nic nie pomaga. Po ósmej zmieniłem taktykę: wstałem, umyłem sie, zjadłem śniadanie, w skupieniu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

koniec miłości (odcisk)

Dzień, w którym Edzia przestaje wierzyć w miłość. – To okropne – mówi poruszona milosnym zawodem posłanki Sawickiej, lejacej rzewne łzy przed kamerami. – Czasy są takie, że strach się zakochać, bo każdy facet może się okazać agentem CBA. Potakujemy. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

dowód osobisty

Zły ze mnie obywatel, bo jeszcze dowodu osobistego nie wymieniłem na nowy. Inni dawno mają zalaminowany po europejsku dokument a ja wciąż nosze w portfelu zieloną, pomarszczoną na rogach książeczkę z dawno nieaktualnym zdjęciem. Pojawia się mój towarzysz anioł i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

nieskończoność / panna i smok

Niedziela. W środku mszy Kuba ściąga mi z nadgarstka zegarek i zapina na swojej rączce. By wiedzieć, kiedy się skończy to wszystko. Tamto dawno się skończyło, choć wydaje się, że wciąż trwa i będzie trwać w nieskończoność. E. odnajduje mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

z pamiętnika tyrana

Mój pamiętniczku… Tajemne wiry, kapryśne prądy i – rzecz jasna – pospolity przypadek wyniosły mnie czas jakiś temu na szczyty redakcyjnej władzy. Panuję a poddani moi bez zbytecznych fochów co rano jarzmo nielekkie na karki zakładają i co wieczór je … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

znajomy polityk u schyłku kariery

Nie jestem upiorem, bo odbijam się w szybie razem z resztą upiornych na pierwszy rzut oka pasażerów. Znajomy Polityk U Schyłku Kariery zajął mi miejsce. Siedzi obok obłożony reklamówkami z logo Biedronki i pije piwo z puszki. Jego skórzany płaszcz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz